Sypiam z #Yolo…

23.25, nie pamiętam już którego lutego to się wydarzyło, wróciłam po pracy do domu…

Na stole czekała paczka z dyskontu książkowego. Wzięłam więc szybką kąpiel i podekscytowana otworzyłam przesyłkę, jakbym nie wiedziała co w niej jest. Zamówiłam trzy książki. Jedną z pozycji było #Yolo.

Okładka z kotem, który oczy ma w kolorach psycho, świetny motyw by wytatuować go sobie na udzie… Uwiódł mnie ten stwór. Dlaczego w ogóle sięgnęłam po tę książkę? Pisałam już o tym tutaj. Opis, kilka zdań, a ja już wiedziałam, że treść do mnie trafi. Ale nie spodziewałam się, że aż tak.

Otworzyłam książkę, zdjęcie autora rzuca się w oczy, sprawia wrażenie uroczego gościa, którego chciałoby się zabrać na obiad do babci z drugiej poczułam jakiś niepokój. I pomyślałam, że fajnie byłoby wrócić do robienia wywiadów. Kuba Koisz, kulturoznawca, filolog, krytyk i felietonista filmowy, pracował nawet jako nauczyciel. I jakby tego było mało współautor vloga Urwany Film… Jest interesujący i na pewno ma sporo do powiedzenia. W dodatku jego DEBIUTANCKA, czaicie debiutancka powieść, mówiąc językiem mojego środowiska „niszczy system”.

 Pomyślałam, że poczytam ze dwie, może trzy strony i położę się spać. Nie wiem, na której stronie skończyłam, ani o której położyłam się spać. Książka od pierwszej strony okazuje się niebanalna. Nie było żadnego „hej jestem Kuba i teraz opowiem Ci, że używki są złe i jak ciężko z tego wyjść”. Patrząc na tytuły książek w mojej biblioteczce, które przedstawiają się tak: Ćpunka, Dziennik Nimfomanki, Kokaina, Prochy, alkohol i ja, Zaćpane życie., My, dzieci z Dworca Zoo, Pamiętnik Narkomanki, Seks i inne choroby cywilizacyjne. Spokojnie nie tylko o tym czytam. Tematyka uzależnień jest mi znana, ale do tej pory żadna historia mnie tak nie poruszyła.

Wbrew pozorom książka jest pozytywna, dostarcza wielu wzruszeń. Wzbudza emocje. Autor, ma talent. Czytasz i rysują Ci się obrazy, nieważne czy byłeś kiedyś w miejscach, o których napisał, mogłeś nie mieć dylematów jak bohaterowie książki, jednak przeżyjesz to co oni. Wszystko jest tak skomponowane, że widzisz i czujesz. Kibicujesz Ulce i martwisz się czy Karolina się pozbiera. I ciekawi Cię co siedzi w głowie Czila i od czego ucieka Pomada. Chwilami masz ochotę przywalić Narratorowi, chociaż zyskał miano mojej bratniej duszy. Jest bucowaty, wkurzony i czekasz czy coś w nim pęknie. Trzymasz jednak kciuki, bo jest opiekuńczy i chyba bardziej niż jego znajomym, zależy mu by im się udało. Zastanawiasz się ile swoich cech autor dał  Narratorowi i czy też nie miał ochoty czasem mu czegoś zrobić.

Książka, w którą wierzę. Nie miałam  nigdy do czynienia z uzależnieniem od tabletek czy innych kolorujących chwilę substancji. Czytając jednak rozumiesz ten nałóg, kumasz fazy. Dlatego nie uwierzę, że ktoś kto wychodzi z nałogu nagle spierdala w kosmos przed wszystkim tym co było, tego w tutaj nie ma, nie ma żadnej słodyczy.  Narrator zmierza się z tym, nie uciekł. Żyje wśród ludzi, który byli gdy brał. Jest przy nich. Dokument o ludziach z mojego pokolenia, tacy właśnie jesteśmy, czujemy się samotni. Chcemy czuć mocniej więcej. A żyjemy na portalach społecznościowych. I  pojawia się tajemniczy wątek Zu Uo. Fenomenalny. chociaż od początku obstawiałam jedną osobę i okazała się strzałem w dziesiątkę, to postać „ZŁA”, sprawia, że klimat staje się mroczniejszy, Z podekscytowaniem czytasz i szukasz tropu, kim jest ten duszek, który wydaje się mieć dobre intencję.

W tej recenzji nie znajdzie się miejsce na konstruktywną krytykę, nie ma nic do czego mogłabym się przyczepić. Brudu, rozkładu nie da się krytykować, jest prawdziwy. Fenomenalna powieść, napisana językiem, który znam, nie jest lukrowana. Samo życie.

W skrócie imprezy, rozterki, nałogi. Narrator jest świetnym i krytycznym obserwatorem. Nie boi się oceniać. Pokazuje życie i tok myślenia ludzi, którzy mają po dwadzieścia parę lat. Jest poszukiwanie miłości, jest przygodny seks. Książka obnaża nasze pokolenie ze słabości i głupoty z jakiej mam nadzieję z czasem wyrośniemy. Książce daję 10/10, a nawet i więcej.  Książka nie dla małolatów, dla ludzi, którzy rozumieją, że nic nie jest proste. Słuchasz rapu, siedzisz na Instagramie? To książka dla Ciebie. Nie spotkałam się jeszcze z negatywną oceną tej książki. Cieszy mnie, że mamy tak zdolnych pisarzy. I możecie mi nie wierzyć, ale delektowałam się każdą literką, czytając ostatnie strony czułam żal, że zaraz skończy się moja przygoda z książką. Przy zakończeniu wzruszenie. Spokój. A jednak natłok myśli.

O co chodzi z tym „Sypiam z #Yolo”.,. Dlaczego nie mogłam napisać jak wszyscy normalni ludzie „#Yolo, Jakub Koisz – recenzja”? Ponieważ, książka nie chce siedzieć na półce, gdy tylko ją odłożę to zaraz i tak wraca na mój stolik z lat 70, obok łóżka lub leży na nim. Wracam do fragmentów, zrobiłam całą masę zakładek. I tak jak przyznałam się autorowi, po tej powieści nabawiłam się „książkowstrętu”, próbowałam zacząć czytać coś innego, ale to nie to, co #Yolo, która ma specyficzny klimat i jedyne czego zabrakło w książce to ostrzeżenia, że po przeczytaniu nic nie będzie takie jak przedtem.

W dodatku miałam przyjemność wymienić z Kubą kilka zdań. Nie żebym była jaką psychofanką i napadła autora. Spokojnie. Jeśli jeszcze nie przeczytaliście książki to przeczytajcie koniecznie.

Podobne wpisy

Podziel się:
  • Bardzo zachęcająca recenzja!

    • Dzięki. Zakochana jestem w książce i chciałabym zachęcić do tej miłości innych.

  • Maksymalna nota a nawet więcej, plus zachęcająca recenzja, to już zwróciło moją uwagę na książkę, choć poruszane w niej tematy nie należą do moich ulubionych. 🙂
    Bookendorfina

    • Polecam. 😉 myślę, że mimo wszystko przypadnie Ci do gustu. Temat bardzo fajnie ujęty.

  • Nie miałam pojęcia o istnieniu tej książki, ale Twoja recenzja nie tylko pozwoliła mi ją poznać, ale jeszcze całkiem przekonała do sięgnięcia po nią, muszę sobie ją gdzieś zapisać 😀

    • Zapisz na kartce i na lodówkę. 😀 Ponoć wychodzi drugi nakład. Więc to świadczy za tym by po nią sięgać 😉

      • Zapiszę sobie na telewizorze XD który służy mi za tablicę korkową xD

        • Ja pozbyłam się telewizora xd na co to komu? ;D

          • Ja mam monitorotelewizor 😀 podłączam go do lapka, gdy robię projekty na uczelnie xD a tak nie używam od X czasu 😀

          • Ja planuję projektor i z kubkiem herbaty oglądać chociażby Leona 😀

          • Leon jest super 😀

          • Zdecydowanie! 😀

  • Sypiam z Jolo – powiedziała Kaśka, która mieszka z Jolantą, ale ma wiecznie zatkany nos przez alergię na koty.

    kottubył 😉

  • U mnie na półce też Narkomanka, i też Dzieci z Dworca Zoo ale już od co najmniej 20 lat. Nie sądziłam że to nadal popularne pozycje. 🙂
    Twoje recenzja naprawdę przyciąga, musze się rozglądać za #Yolo 🙂

    • Te pozycje to klasyki 🙂 Lubię je, są ponadczasowe. Cieszę się z tego co piszesz, polecam poszukać książki, na Aros.pl w promocji jest teraz, bo ogólnie w stacjonarnych księgarniach ciężko o nią.

      • Dziękuję za namiary, na pewno sprawdzę 🙂 może wrócą dawne lata 🙂

        • Piękne jest w tej książce to, że uzależnienia są tak jak w każdej innej, ale tu pokazane jest też co i dlaczego 🙂

  • Uwielbiam takie książki, które można przeczytać za jednym tchem. Szkoda, że siedzę na studiach od rana do wieczora, bo chętnie bym tak poczytał z jedną książkę dziennie.

    • Pamiętaj jedna strona dziennie, a będziesz szczęśliwszy 🙂

      • Mam nadzieję, że tak rzeczywiście jest 🙂

        • Zawsze jestem szczęśliwsza, gdy trochę poczytam 🙂

        • Książki zawsze dają szczęście, nawet w małej dawce 🙂

  • Darek Benor

    Książka leci na półkę do czytania, ps świetny kubek 🙂

    • Home and You, mieli różne kolory 😀 Daj znać koniecznie czy Ci przypadła do gustu.

  • Zaciekawiłaś mnie tą recenzją. Takie książki można „połykać” jedna za drugą, szkoda, że ich tak mało 🙂

    • A tu w dodatku debiut, niesamowite! Czekam na dalszy rozwój twórczości Koisza.

  • Bardzo ciekawa propozycja chętnie przeczytam.

    • Mam taką nadzieję, warto wspierać młodych, utalentowanych pisarzy. A książka zasługuję na wsparcie, jest wspaniała.

  • Dola, dawno mnie u Ciebie nie było, dawno Cię nie czytałam i cieszę się, że akurat dzisiaj do Ciebie trafiłam. Po pierwsze – zgadzam się, taki psychotyczny kot w dotworku byłby dobry na udo 🙂 Po drugie – „kolorujące chwilę substancje” to jedno z najlepszych określeń jakie spotkałam w życiu. Po trzecie – przekonuje mnie ta książka, bo Ty w nią uwierzyłaś, a to znaczy, że jest dobra. Również lubię literaturę o takiej tematyce i troszkę jej przeczytałam, myślę więc, że również na tą pozycję się skuszę. Dzięki za recenzję!

    • Aga, dzięki że się pojawiłaś:) Tego było mi trzeba, teraz wiem, że mogę to robić, miałam ogromnego stresa pisząc tę recenzję. Dziękuję!

  • Trudno nadążyć nad kolejnymi dobrymi książkami. Cieszę się, że trafiłam dziś do Ciebie na tak wartościową recenzję.

    • Dziękuję! Bardzo się cieszę, że moja recenzja uznana została za wartościową.

  • Znam to uczucie konieczności powrotu do przeczytanej już książki.I oceny przez jej pryzmat. Czasami ciężkie do zniesienia, ale i tak nie zrezygnuję z tej pasji. Ty chyba doskonale to rozumiesz, prawda? 😉 Książki nie czytałam, ale Twoja recenzja jest groźna, zaraża 😉

    • Świetnie to rozumiem! 🙂 Książkę polecam i cieszę się, że zaraża! Taki był cel. 🙂

  • Zdecydowanie wolę kryminały,ten gatunek jest dla mnie zbyt ciężki.

    • Każdy lubi coś innego, jednak nie zaliczyłabym tej książki do ciężkich, raczej uzależniających, jest bardzo pozytywna.

  • Też tak czasem mam, że książka nie może zaczekać… Zwłaszcza jak już nam autora, albo jest to kontynuacja. Wtedy aż mnie łapki swędzą i ledwo wyjdę ze sklepu, a już przeglądam strony 🙂

    • Z tego co wiem od autora, to może będzie druga powieść od niego 😀 więc już cała się trzęsę i pożądam jej 😀

  • Och Wychowanie

    Twoja recenzja mnie zachęciła (choć temat niełatwy), zapisuję do przeczytania 🙂 Pozdrawiam 🙂

    • Dziękuję, cieszę się! Mam nadzieję,że mimo trudnego tematu dostrzeżesz pozytywne przesłania z tej książki 😉

  • Guesswhatpl

    Tym bardziej musimy zaopatrzyć się w egzemplarz, bo już sama okładka potrafi przykuć spojrzenie 🙂 Świetna recenzja, śmiało można ruszać do księgarni. Pozdrawiamy

    • Dziękuję! Prawda, że ten Kot wręcz hiptontyzuje i nie można mu się oprzeć? Ps: polecam poszukać w internetowych księgarniach. Pozdrawiam

  • Wsiaklas,przepadlas,ale to dobrze. Wiesz dlaczego jedne ksiazki kochamy,a innych nienawidzimy? To banal. Lubimy to w czym odnajdujemy wlasne emocje. Nie musisz byc nacpana lala,zebybrozumiec poczucie pustki, samotność, pragnienie czucia więcej i mocniej i szybciej. Chetnie ja przeczytam,ale obecnie mam lekture ktora tez cie zainteresuje. Koncze czytac „Fak maj lajf” klimacik wielce podobny.

    • Ta książka wlazła mi pod skórę… jestem cudownie zakochana 🙂

  • Ja tak miałam z Biegnąca z wilkami – pozaznacza cała – dopiski i zapiski. Wszedzie była ze mną 🙂
    Cholerka, a ja nie znam go jeszcze… Jest już w ebooku?

    • Nic na ten temat nie wiem, zapytam autora ;D

  • Dzięki Tobie wpisuję tą (tę?) książkę na listę mojego czytelniczego must have 🙂 Coś mi się zdaje, że będę musiała rozszerzyć swoją blogerską strefę o strefę czytelniczą 😉

    • Polecam przeczytać i daj znać czy przypadła do gustu 🙂 i zapraszam częściej, będzie więcej o książkach.

  • Tytuł książki obił mi się o uszy, ale nie czytałam. Lubię takie klimaty, a parę lat temu miałam niezłą zajawkę i tylko takie tematy czytałam 😀

    • Skoro już się obił o uszy, to znak, że trzeba koniecznie przeczytać 😀

  • Nie słucham rapu bo nie cierpię ale siedzę na instagramie 🙂 Książka faktycznie w ciekawym klimacie, lubię takie pozycje, ot tak z czystej ciekawości…

    • Sporo uświadamia ta książka. Więc z ciekawości polecam sprawdzić jacy bywamy śmieszni.

  • Też lubię temat uzależnień, będę musiała sięgnąć po tę pozycję. Czuje, że jest w klimacie „Miliona małych kawałków” Jamesa Freya (jeśli nie czytałaś polecam).

    • Lubię takie wymiany. Nie miałam kontaktu z tą książką. Sprawdzę ją koniecznie.

  • Skojarzyło mi się luźno z „Relaksem amerykańskim” Juliusza Strachoty – polecam 🙂

    • Koniecznie sprawdzę! 🙂 Dzięki

  • Zaciekawiłaś mnie tą książką – chętnie i ja po nią sięgnę 🙂

    • Sięgaj koniecznie, warto! 🙂

  • Nie moje klimaty, ale z samej ciekawosci sięgne do tej ksiazki. Pozdrawiam Konceptualnik 🙂

    • Ach, do czego pcha nas ta ciekawość? Do czytania 😉 pozdrawiam

  • Dzięki za sugestię 😉 Zainteresuję się tą pozycją.

    • Koniecznie! Szukać polecam w internetowych księgarniach.

  • Hanna Pietrzak-Trzcińska

    Krótko – przeczytam! Takie książki, z którymi nie możemy się rozstać są z jednej strony irytujące, z drugiej – fajnie czasem przeżyć taką fascynację 🙂

    • Dokładnie. Ubogaca to nasze życie. A książkę polecam, wciąga jak coś niebezpiecznego, budzi emocje i ma się o czym myśleć 🙂

  • Brzmi bardzo ciekawie 🙂 Trzeba zwrócić uwagę na tą książkę
    Mój Kanał Youtube
    KLIKNIJ

    • Koniecznie! 🙂 Daje do myślenia.

  • jeny, bardzo podoba mi się to, co napisałaś! to nie jakaś zwykła recenzja ale jakby proces, w trakcie którego zapoznawałaś się z książką i co udało Ci się z niej pojąć. Bardzo poda mi się taka forma 🙂
    pozdrawiam i zapraszam 🙂
    stylowana100latka.blogspot.com

    • Dziękuję! Ta książka naprawdę wzbudziła we mnie emocje. Więc forma narysowała się sama. 🙂

  • Zainteresuję się tą książką, może dzięki niej lepiej zrozumiem moje dzieci. 😉
    Bookendorfina

    • Polecam! Świetnie obrazuje to co siedzi nam w głowach 🙂

  • Ciekawa recenzja, ale książka raczej nie dla mnie 🙂

    • Polecam się przekonać 🙂

  • Cześć, masz w recenzji trochę błędów, ale może z czasem uda Ci się ich pozbyć, bo piszesz dość lekko. Czyta się fajnie i choć nie zrobiłaś jakiejś dogłębnej analizy książki, to Twoja recenzja zachęca do lektury. O książce już gdzieś słyszałem i widziałem parę razy na księgarnianych półkach. Całkiem możliwe, że sięgnę po nią, bo z tyłu głowy będę miał Twoją recenzję 😉 Trzymaj się 😉

    • Obiecuję się poprawić, to moja pierwsza recenzja, a książka jest dla mnie szczególnie ważna, więc wszelkie grzeszki proszę mi wybaczyć. 🙂

  • Sonia Dynarska

    Super! W witrynach księgarń coraz rzadziej znaleźć książki, które łamią schemat danego gatunku. Uwiodłaś mnie tym opisem 🙂

    • Cieszę mnie to szalenie 🙂

  • Dominika Rygiel

    Kocham nielukrowane powieści. Kocham realizm, naturalizm, lubię, gdy autorzy biorą życie takim, jakim jest. Recenzja świetna, nietuzinkowa.

    • Dziękuję. Więc ta książka bardzo Ci się spodoba droga imienniczko.

  • Bardzo mocna recenzja, bez owijania w bawełnę. Spodobał mi się twój styl pisania. Pozwolisz, że poczytam jeszcze inne twoje wpisy? 🙂

    • Dziękuję. Czytać takie rzeczy w poniedziałkowy ranek to czysta przyjemność 🙂 pozwalam, zostaw po sobie ślad bym nadal wiedziała, że mój styl Ci naprawdę odpowiada i zostań tu na dłużej 😉

      • Naprawę mi odpowiada, nie kłamię. 🙂

        • Cieszy mnie to ogromnie. 😉 W takim razie zapraszam na fp, tam czasem spontanicznie opisuje różne rzeczy. Myślę, że przypadną Ci do gustu.

  • Przyznam się, że o książce wcześniej nie słyszałem, aczkolwiek temat wszelakich używek jest mi dość obcy. Po omawianą pozycję raczej nie sięgnę, ale muszę przyznać, że napisałaś świetną „recenzję”. I muszę się zgodzić, kot na okładce świetny.

    • Dziękuję! Bardzo cieszę się, że tak uważasz. Jeśli jednak kiedyś przeczytasz proszę o info.

  • Nie słyszałam wcześniej o tej książce i bardzo mnie do niej zachęciłaś. Już nie pamiętam kiedy ostatnio zarwałam przez lekturę noc 😉

    • Czytam ją drugi raz. Ma w sobie niezwykłą energię 😉 polecam szczerze całym sercem

  • Bebe Talent

    Kot nie tylko ma intrygujące spojrzenie, ale też i fajnie położone uszy. Książka faktycznie zapowiada się fajnie, zwłaszcza, że znam większość tytułów, o których wspominasz. Dworzec Zoo też znam doskonale, choć oczywiście nie z doznań, o których mówi książka 😉

    • To czekam na opinię po przeczytaniu #Yolo, wierzę, że przypadnie Ci do gustu i, że zaskoczy Cię treść. Napisana jest genialnie.

  • Andrzej Czuba

    To jest świetny pomysł – tatuować motywy z ulubionych książek. Taka żywa księgarnia niemal. Tylko, jeśli ktoś dużo czyta, może być problem z miejscem 🙂

    • Miałabym problem z wyborem, które chce mieć, a które mniej. Ale ten kot jest boski. Do tego stopnia mi się podoba, że robiłam sobie plakat na ścianę z okładki książki. 😉 zapraszam na mój fp.

  • Magda Dąbek

    Ciekawa refleksja, będę pamiętać o tej książce

    • Nie da się o niej zapomnieć. Zwłaszcza po przyswojeniu jej treści.

  • Klaudia.H

    Książka zdecydowanie trafiłaby w gust mojej przyjaciółki 🙂 Muszę jej koniecznie powiedzieć o tej pozycji.

    • Tak, koniecznie. Mam nadzieję, że też się w niej zakocha. 😉

  • To musi być naprawdę dobra książka. Tytul przewinal mi sie kilka razy, ale nie mialam okazji przeczytać. Twoja recenzja sprawiła, ze sięgnę.

    • Skoro tytuł już się przewinał to znaczy, że książka chodzi za Tobą i musisz po nią sięgnąć. Naprawdę warto. Od dawna żadna książka mnie tak nie porwała.

  • Jeeeej! To ksiazka dla mnie! Muszę ją przeczytac, no musze! I tak, tak – zgadlas! Slucham rapu i siedze na IG 😀 Ale jak ta ksiazka faktycznie jest taka jak opisujesz to ja rowniez nie bede mogla sie od niej oderwac.

    • Myślę, że jest jeszcze lepsza! A mi zwyczajnie brakuje zdolności by opisać jaka jest genialna. Jeśli rap i IG to wpadnij na mój fp. Myślę, że znajdziesz tam coś dla siebie. Ja z nią śpię więc to coś znaczy. A nad głową mam plakat z okładki <3

      • Ja takiego kota balabym sie miec nad glowa. 😀 😀 😀

        • Skutecznie odgania źle sny 😀

          • Znaczy się, bardzo się stara 😉

          • Haha, ja chyba mialabym ich wiecej w jego towarzystwie 😀

          • Myślę, że po przeczytaniu książki zmienisz zdanie o kocie 😉

          • Teraz to jeszcze bardziej mnie zaintrygowalas! 😀

          • Ciesze mnie to bardzo. 🙂 Ten kot obrazuje trochę nasze pokolenie 20+, kły na wierzchu by sie bronić, a jednak oczy pełne lęku. Z natury łagodni, a jednak bywamy źli, bo jesteśmy mądrzy a robimy głupie rzeczy.

          • Rzeczywiście coś w tym jest!

          • Jeny! Teraz jeszcze bardziej czekam na Twoją opinię o tej książce! Czytaj szybko!

  • Laura

    Zachęciłaś mnie opisem do przeczytania książki 🙂 http://www.misslaura.pl

    • Cieszy mnie to ogromnie. O to mi chodziło 😉

  • O mamo, nie wiedziałam, że taka książka istnieje! Niech no tylko wpadnie w moje ręce… 😀

    • Szukaj w księgarniach internetowych 😀

  • Brrr.. Na szczęście ten okres młodzieńczych rozterek mam już dawno za sobą. Okładka faktycznie przykuwa!

    • Ja też, ale miło poczytać o dorosłych ludziach, którzy nie chciało dorosnąć, byli zagubieni a w końcu dorastają i jest dobre zakończenie.

  • Nie słyszałam o tej książce, z twojej recenzji wydaje się być ciekawa, ale jakoś wybieram innego rodzaju literaturę. Choć kto wie, może i na tą się skuszę;-)

    • Warto się skusić. Polecam. Potrafi zaskoczyć.

  • Skoro mówisz, że książka poruszyła Cię bardziej niż tytuły uznawane za klasykę gatunku, to znaczy, że ta książka naprawdę musi być wstrząsająca!

    /Pozdrawiam,

    Szufladopółka

    • Jest genialna. Zakochana jestem. Jest zupełnie inną od tych, które znałam.

  • Już sama okładka kusi, aby przeczytać tą książkę. Strasznie mi się podoba! Co prawda, raczej unikam takiej tematyki, ale jak będę chciała przeczytać coś innego zdecydowanie po nią sięgnę.

    • Kusi , kusi. Jednak treść zdecydowanie bardziej wciąga niż można by się tego spodziewać.

  • Wyrosłam już raczej z tego typu książek, ale myślę, że dla nastolatków jest to całkiem fajna propozycja. Opisuje problemy, które w sposób autentyczny dotyczą młodych ludzi 🙂

    • To nie jest Książka dla nastolatków!
      W życiu! Żaden z nich nie zrozumiał by o czym ona jest. To książka o dorosłych ludziach, którzy boją się dorosnąć, a nie są już dziećmi…

  • Pewnie z 15 lat temu zainteresowałabym się tą książką :). Recenzja bardzo ciekawa.

    • To trochę zabrzmiało jakbyś miała z 50lat? Spokojnie książka porusza tematy młodych ludzi. Narrator ma 30ma karku, pokazuje swoich dorosłych znajomych, którzy nie chcą dorosnąć… pokazuje nas teraz, szukających miłości, czujących się samotnie, z braku zrozumienia panujących się w jakieś dziwne uzależnienia i tak dalej. Polecam, bo to Książka zdecydowanie nie dla nastolatków.

  • Patrycja Czubak

    Ten kot na okładce jest rzeczywiści jakiś psychodeliczny. Chętnie bym ją przeczytała 🙂

    • Przeczytaj koniecznie. A potem daj znać co myślisz.

  • Dominika Rygiel

    Jest nawet bardziej porywająca niż „My dzieci z dworca Zoo?!”. O rety…

    • Dla mnie tak. Nie jest typową książką o uzależnieniu. Skupia się na tym co jest po wyjściu z nałogu, jak główny bohater wciąż żyje obok cpajacych kumpli. Jak patrzy na to i widzi jaki był. Ciekawa podróż.

  • No i taką recenzje lubię- bardzo osobistą i inna niż wszystkie! <3
    A o książce oczywiście nic nie widziałam taki ze mnie jaskiniowiec kulturalny 😛 ;).

    • Myślę, że by Ci się spodobała 😉

      • Najpierw PigOut potem zatem ta 🙂

  • Pingback: Essex – Dualizm, czyli magiczna podróż.()

  • Bardzo lubię książki, których motywem są uzależnienia. O pozycji którą proponujesz nie słyszałam i aż się dziwię, gdyż brzmi naprawdę obiecująco. Dodatkowo intryguje mnie fakt, że poruszyła Cię bardziej niż, można powiedzieć, klasyka gatunku. Ten argument przelał wszelkie wątpliwości i przy najbliższych książkowych zakupach wrzucę lekturę do koszyka.

    • Historia zawarta w tej książce jest nietypowa, chyba najbardziej pokochałam ją za zakończenie. Stąd chyba to poruszenie. Wzruszyło mnie, do tego stopnia, że nie mogłam powstrzymać płaczu.

  • Chyba sięgnę… Tylko nie wiem, czy wakacje to dobry moment na czytanie takich pozycji…

    • Ostatnio uczestniczyłam w dyskusji czy wakacje to dobry czas na „trudne” książki. Doszliśmy do wniosku, że idealny. Mamy więcej czasu. Możemy się w pełni skupić na treści i wyciągnąć odpowiednie wnioski…