Przypinki dla fana Twin Peaks – diy.

W latach 90-tych przypinki były prawdziwym hitem. Wielu z nas z pewnością miało chociaż jedną przypiętą do plecaka. W 1992 roku urodziłam się ja i jeden z najlepszych seriali jakie znam. Mowa oczywiście o Miasteczku Twin Peaks. Zbliża się wielkimi krokami finał trzeciego sezonu, z tej okazji postanowiłam przygotować przypinki inspirowane właśnie tym serialem.

 

Kolory Twin Peaks

Fanom tego serialu wystarczy kolor i charakterystyczny wzór by wpadli w stan euforii. Dla niewtajemniczonych dodam, że czerń, biel i czerwień to główne barwy jakie kojarzą nam się z tą produkcją. Jeśli chodzi o wzory to jest to z pewnością zygzak, który każdy z nas pisał w zerówce podczas nauki pisania. Sowa też jest symbolem Twin Peaks. Dodać do tego należy wiśniowe ciasto, biały kubek najlepszej kawy oraz pieniek.

Zainspirowana tym serialem jakiś czas temu zrobiłam rysunki, kilka rzeczy, które budzą we mnie największe skojarzenia. Postanowiłam, że zrobię z nich przypinki i dumnie będę nosić na piersi. Kto wie, może kiedyś ktoś je zauważy i zapyta czy znam „TP”…

Agenta Coopera, nikomu nie muszę przedstawiać. Nie mogę powiedzieć, że jest to jedna z kilku ulubionych postaci, ponieważ lubię chyba wszystkich. Każda z nich jest nieodłącznym elementem. Cooper jest jednak tak cudowny, emanuje niezwykłą energią i jest symbolem tego serialu. Z obserwacji na grupach zrzeszających fanów, widzę, że ludzie bardzo chcieliby zobaczyć „starego” agenta w akcji. Proszę bardzo, o to on…

Dyktafon i „chmurka” z napisem DIANE… atrybut wyżej wymienionego agenta. Diane, która pojawiła się w III sezonie, jest dokładnie taka jak sobie ją wyobrażałam.

Góra z „tym zygzakiem” i czerwonym jak zasłony w poczekalni szczytem. Czego chcieć więcej?

 

Potrzebujesz:

♦ Jednorazowe opakowanie (przeźroczyste, przeznaczone do kontaktu z żywnością)

♦ Markery permanentne

♦ Agrafki

♦ Pistolet do kleju na gorąco

♦ Biały i bezbarwny lakier do paznokci

♦ Szablon (można narysować samemu lub wydrukować z internetu)

 

 

 

 

Krok pierwszy:

Z pudełka wycinamy tylko płaską powierzchnie, na której będziemy rysować wzory naszych przypinek. Czarnym markerem obrysowujemy kontury według naszego szablonu.

 

Krok drugi:

Wypełniamy kolorem nasz kontur. Dla lepszego efektu po wyschnięciu pierwszej warstwy, malujemy jeszcze raz.

Krok trzeci:

Wycinamy naszą przypinkę. Pamiętajcie by zrobić to dokładnie, ponieważ nie da się po obróbce termicznej już niczego poprawić.

 

Krok czwarty:

Nagrzewamy piekarnik do 100 stopni. Na blaszce do pieczenia układamy papier do, następnie nasze przypinki. Wkładamy blaszkę do pieca. Plastik kurczy się bardzo szybko, pod koniec „pieczenia”, otwieramy piekarnik i za pomocą kubka wałkujemy plastik. Ma to pomóc nam uzyskać płaski kształt, gdy tego nie zrobicie brzegi przypinek lekko się zwiną. Nie wygląda to ciekawie i po ostygnięciu masy już nic nie da się z tym zrobić. Przeprowadziłam wiele prób, nawet obracanie na drugą stronę nic nie daje.

 

Krok piąty:

Tył naszej przypinki malujemy białym lakierem, po wyschnięciu dla „ochrony” malujemy warstwą bezbarwnego lakieru. Przód również zabezpieczamy bezbarwnym lakierem, jednak można ten krok pominąć, chociaż nie zalecam, bo wzór szybciej ulega zniszczeniu.

 

Krok szósty:

Czas przymocować agrafki za pomocą kleju na gorąco. Ja swoje agrafki pozyskałam ze starych materiałowych przypinek. Nadadzą się też zwykłe agrafki.  To już wszystko, no dobra, prawie. Przypinki już są gotowe trzeba  przypiąć je do kurtki.

 

Tak prezentują się moje przypinki.

 

Przypinki domowej roboty, wyglądają tak samo dobrze jak te kupione w sklepie. Ich wielkim plusem jest to, że są niepowtarzalne. Jeśli chodzi o serial, to z każdym odcinkiem kocham go jeszcze bardziej.

Jesteście fanami „Twin Peaks”?

 

 

Podobne wpisy

Podziel się:
  • Wow! Jestem pod ogromnym wrażeniem! Pierwszy raz widzę przypinki własnej roboty. Tzn „zrobiłam” sama takie przy użyciu maszynki, sama narysowałam logo, ale mechanizm zmienił ją w przypinkę, a Ty od początku do końca. Gratuluję. A Twin Peaks? Do dziś ciarki mnie przechodzą, gdy słyszę piosenkę z czołówki 😉
    /Pozdrawiam,
    Szufladopółka

    • Dziękuję za miłe słowo. Trochę pracy z nimi było ale to raczej zabawa 🙂 Oj tak piosenka z czołówki to jest to… Nigdy się jej nie zapomina, również pozdrawiam

  • Wielopokoleniowo 3

    Fanem niestety nie jestem, ale pomysł na przypinki bardzo oryginalny 😉

    • Dzięki, starałam się by były nietypowe 🙂

  • VictoriaHandmade.pl

    Szacun! Szczerze! jestem pod wrażeniem. Świetny pomysł i wykonanie. Pamiętam lata 90, faktycznie przypinki to było coś 😉 Specjalną fanką akurat serialu nie byłam, ale uwielbiałam tą charakterystyczną melodię 🙂

    • Dziękuję! Serial jest jedyny w swoim rodzaju, a melodia wkręca się do głowy jak serial. Oj te lata 90, ile pięknych rzeczy wtedy powstało 🙂

  • Świetne przypinki 🙂 Lubię taki styl. Ja bardzo lubiłam „Miasteczko Twin Peaks”, ale tylko do połowy pierwszego sezonu 🙂

    • Dzięki! A co to się stało, że potem już nie? Ja też styl grunge, może i jestem trochę już za duża na niego, ale uwielbiam przypinki, jeans i tak dalej 🙂

      • No i bzdurę napisałam 😉 Do połowy DRUGIEGO sezonu, nie pierwszego 🙂 To już chyba bardziej zrozumiałe, prawda? Po złapaniu zabójcy historia przestała mnie interesować.

        • O rety! Naprawdę uwierzyłaś, że sprawa została rozwiązana, że Lynch już nic więcej nie wymyślił by zbić nas z tropu? 🙂 Nie będę spojlerować ale potem dzieją się takie cuda, że nie wierzę, że 3 sezon da odpowiedź 🙂

          • Domyślam się, że potem jeszcze wiele się działo, ale jakoś potraktowałam tę historię jako zamkniętą. Może do niej wrócę, zaintrygowałaś mnie 🙂

          • Cieszę się 😉 koniecznie daj znać jak już obejrzysz jak wrażenia i zapraszam na mój fp ; ) teraz biegne odwiedzić Twojego bloga. Pozdrawiam

  • Wyglądają bardzo ładnie i intrygująco 😉

    • Dziękuję 🙂

  • Sympatyczne… W koncu musze uzupelnic braki w edukacji i obejrzec ten slynny serial Tween Peeks. Tyle o nim slyszalam. Niestety nigdy nie ogladalam. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Koniecznie, ostrzegam, że to wyjątkowy serial i trzeba śledzić uważnie ukryte znaki, również pozdrawiam

  • Fajne! Nigdy bym nie pomyślała, że zrobienie takich rzeczy to dosyć prosta sprawa 🙂 Twin Peaks muszę sobie odświeżyć po latach…

    • I obejrzeć 3 sezon 😉 Dzięki!

  • Super sprawa takie przypinki. cyt: ” Jeśli chodzi o serial, to z każdym odcinkiem kocham go jeszcze bardziej.” – chodzi Ci o 3 sezon? 🙂

    • Tak. Sezon 3 jest mega wielkim zaskoczeniem. 😉

  • Fantastycznie droga koleżanko. Jakimś tam fanem jestem, więc doceniam 🙂
    Uzdolniona bestyjka z Ciebie- co już zauważyłem przy bat-zakładce 🙂

    • A dziękuję mistrzu! 🙂 miło mi to czytać!

  • Nosiło się przypinki za młodu, nosiło 😉 Ale na pewno nie takie! Co chwila zaskakujesz mnie swoimi talentami! <3 🙂

    • Dziękuję 😉 kto wie może jeszcze Cię czymś zaskoczę. Postaram się 😉 <3

      • W to nie wątpię 😉 Ba! Nawet jestem przekonana, że tak będzie! 😀

    • a teraz to co jesteś stara i nie nosisz? no w sumie ja też 🙂 ale mozna by było przez sentyment jedną gdzieś przemycić 🙂

      • Karol Tobie to patelnię zrobię i przypniemy do koszulki.

        • ale z kosą jak w logo? chce taka, pragnę ba nawet zapłacę 🙂

          • Myślę, że dałoby się zrobić. Jak będę miała czas coś zaprojektuje 🙂

          • super :)))))

      • Noszę je w sercu 😀 a obecnie spoczywają bezpiecznie w pudełku z pamiątkami 😉

  • Ale fajne!!!!

  • Fajne! I można różnorako wykorzystać.(kiedyś byłam fanką Twin Peaks)

    • Dzięki! A co się stało, że już nie jesteś?

  • Fanem Twin Peaka nie jestem, ale przypinki super! Zdolniacha z Ciebie, aż człowiek żałuje że nie ma uzdolnień manualnych.

    • Karol jak już będę ogarnięta, zrobimy warsztaty i Cię nauczymy. Dzięki!

    • Nauczymy Cię jak zrobię warsztaty. Dzięki!

  • O kurcze, nigdy nie wpadło mi do głowy, żeby tak robić przypinki. Jesteś geniuszem :DDD Od jutra otwieram manufakturę, mam miliardy wzorów, z których chciałabym zrobić przypinki!

    • Okej, podeślij tylko fotki 😀

  • Nawet nie wiedziałem o takiej metodzie wytwarzania. Brawo Dolcia! Powinnaś zrobić filmik z poradnikiem na YouTube.
    Pozdrawiam i czekam na kolejne lajfhaki 😎

    • Ja i nagrywanie, no proszę Cię 🙂

  • Serial jest fajny, ale książka wymiata. Jest tak dziwna i mroczna, że pozostawia czytelnika w przedziwnym klimacie.

    • Uważam, że jedno i drugie jest wyśmienite.

    • Uważam, że jedno i drugie jest wyśmienite.

  • Wow, i już, to wszystko? 😀 Też chcę! Dodaję do zakładek i w wolnej chwili będę piekła przypinki:)) 😀 I oczywiście że jestem fanką TP, a można nie być? ;>

    • Koniecznie podeślij zdjęcie jak zrobisz 🙂 Podobno można 😉

    • Koniecznie podeślij zdjęcie jak zrobisz 🙂 Podobno można 😉

  • Ciekawy pomysł, jak najbardziej, a wykonanie wcale nie takie trudne. 🙂
    Bookendorfina

    • Dzięki, to dziecinie proste do wykonania 🙂

    • Dzięki, to dziecinie proste do wykonania 🙂

  • Fanem serialu nie jestem i w sumie to nie widziałam żadnego odcinka. Więc tym bardziej trudno mi się odnieść do inspiracji. Niemniej przypinki wyglądają naprawdę dobrze!

  • Świetny pomysł i wykonanie!
    Fanką jestem od dawna, ale powiem Ci, że męczę się oglądając 3 sezon….

    • Dzięki! Ja właśnie nadrabiaj 3 zaległe odcinki. Jestem zaskoczona 3 sezonem. Nic nie jest oczywiste i chyba będę musiała później na spokojnie obejrzeć ten sezon. Może po prostu cholernie chcemy już zakończenia, niecierpliwimy się.